#36

„After all people are the salt of the Earth.”

Dziś chciałbym nawiązać do filmu zatytułowanego „Sól ziemi”. Minęło trochę czasu odkąd pojawił się on na ekranach kin, jednak tak samo jak do fotografii – do filmów warto wracać, w szczególności gdy są o fotografii :).

„Sól ziemi” to film dokumentalny, jest swoistym hołdem w kierunku Sebastiao Salgado i to nie byle jakim, bo nominowanym do Oskara. Odłóżmy jednak tę formalną otoczkę na bok – pomińmy montaż, narrację i tym podobne frazesy, w skrócie – są świetne. Myślę, że warto się skupić bezpośrednio na treści tego dzieła. Film oczywiście polecam – nie tylko fotomaniakom, bowiem każdy szukający emocji w kinie człowiek będzie usatysfakcjonowany.

Salgado

Sebastiao Salgado / Amazonas Images

Produkcja, z bardzo klimatyczną narracją, raz po raz przedstawia nam fotografie z kolejnych etapów życia pana Salgado, przedstawia nam obrazy pełne emocji i bez trudu wywołuje dreszcze na ciele. Pozwala wręcz poczuć się jak uczestnik tych głównie strasznych wydarzeń, których autor zdjęć był świadkiem. Poszczególne klatki nam, bądź co bądź, mieszkańcom cywilizowanego świata, natychmiastowo cisną na usta pytanie – „Czy to się dzieje naprawdę?”. Na zmianę stajemy się świadkami ludobójstwa, pracy kopalni, w której jedynym trybikiem jest człowiek, wszechobecnego wyzysku natury…

Salgado

Sebastiao Salgado / Amazonas Images

Z czasem zaczynamy sobie zdawać sprawę, ze film jest ponadczasowy. Dociera do nas, że zdjęcia nie zostały zrobione w rok. Dowiadujemy się, że praca Salgado trwa od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Uświadamia nam to jak bardzo powtarzalne jest cierpienie ludzkie, a słowa „To ludzie są solą ziemi” nabierają nowego znaczenia – Ziemia jest wręcz słona od naszych łez.

Salgado

Sebastiao Salgado / Amazonas Images

Opowiadane nam historie streszczają 40 lat. Po takim „ubogaceniu” świadomości każdy by się złamał. W skutek tego w roku 2004 Salgado skupił się na z goła odmiennym projekcie – „Genesis”, który jest wyraźną odskocznią od brutalności życia. Skupia się na pięknie natury, jakby chciał zaznać spokoju. W wyniku tego powstają niemal oczyszczające fotografie przyrody – monumentalne krajobrazy górskie czy wyciszające kompozycją ujęcia biegu rzek – kołyszą, dają nam nadzieję, a nawet motywację do poszukiwania w dzisiejszym świecie piękna.

Salgado

Sebastiao Salgado / Amazonas Images

Wszystkie te zdjęcia, historie, cała praca Salgado, powinny zadać nam podstawowe pytanie, w szczególności w czasach gdy internet zalewają miliardy zdjęć – jaką moje fotografie mają wartość?

Jeśli tu jesteś – prawdopodobnie szanujesz fotografię, chcesz się czegoś o niej dowiedzieć, lub szukasz inspiracji. Niech dzisiejszego dnia Twoją lekcją, okazaniem szacunku, natchnieniem – będzie… szczerość, prawda i wartość jaką ze sobą niosą. Wiedza jaką zostawiają i pytania jakie zadają. Nie musisz indoktrynować innych – zrób to choćby dla samego siebie.

Znajdź swoją wartość.